Firenze

Gandhi

Na stosie płonie ludzki wiór
Tysiące przyglądają się
Jak znika gdzieś, ulatnia się
Jak nie ma go, to nie ma mnie

Fanatyk z głową pełną bzdur
Usprawiedliwia się
Że sny się spełnią wtedy gdy
Zadudni strzał, nadejdzie śmierć

He Ram, He Ram
He Ram, He Ram
He Ram, He Ram
He Ram, He Ram

Pomniki z brązu wznosi tłum
Codziennie tłum powala je
Za chwile nie pamięta nikt
Kto miał tam być, jak żył, co śnił

Na stosie płonie cząstka mnie
Tysiące przyglądają się
Jak znikam gdzieś, ulatniam się
Jak nie ma go, to nie ma mnie

He Ram, He Ram
He Ram, He Ram
He Ram, He Ram
He Ram, He Ram

He Ram, He Ram
He Ram, He Ram
He Ram, He Ram
He Ram, He Ram

 
Reklama
Reklama