Firenze

Krewetka

Ostrożnie, powoli, stąpając stópkami

Przemyka zjawa, blada i drżąca,

Płeć zatraciła między faxami

Wiem, że tęskni do trawy i słońca

 

Małymi, lepkimi paluszkami

Jak krewetka sprawdza grunt pod nogami

 

Czy Ziemia istnieje, czy Słońce żyje,

Czy wieje w twarz jak wyłączysz klimę

Czy można czuć lato i zmarznąć zimą

Czy cokolwiek żyje…żyje?

 

Ostrożnie powoli, drżącymi rączkami

Przewraca oferty matrymonialne

Marzy o pięknej, czystej miłości,

Która nie będzie miała końca

 

Małymi, lepkimi paluszkami

Jak krewetka sprawdza grunt pod nogami

 

Czy Ziemia istnieje, czy Słońce żyje,

Czy wieje w twarz jak wyłączysz klimę

Czy można czuć lato i zmarznąć zimą

Czy cokolwiek żyje…żyje?